2 października 22, niedziela

Aktualności

Bolesna porażka w Bartoszycach.

Seniorzy CWKS Vęgorii wrócili bez zdobyczy punktowej z Bartoszyc. W rozegranym 28 października meczu przegraliśmy z Victorią 3-1.


 

Mecz rozgrywany w ramach 13 kolejki V ligi pomiędzy Victorią Bartoszyce a Vęgorią Węgorzewo zakończył się zwycięstwem gospodarzy 3-1. Seniorzy Vęgorii rozpoczęli to spotkanie bardzo dobrze. Mieliśmy przewagę w każdym elemencie gry. Victora uciekała się do brutalnych fauli aby tylko zapobiec utracie bramki. Prowadzenie dla Vęgorii dał Szymon Walaszczyk. Piłkę z narożnika pola karnego dośrodkował Daniel Maliszewski a stojący na 5-6 metrze Szymek pięknym strzałem głową pokonał bramkarza gospodarzy.

Wydawało się ze mamy ten mecz pod kontrolą. Cały czas atakowaliśmy i przy jednym z ataków obrońca Victorii fauluje Bartka Babicza i ogląda za ten faul drugą a w konsekwencji czerwoną kartkę. Była to 20 minuta spotkania. Mimo iż graliśmy w przewadze jednego zawodnika nie potrafiliśmy strzelić drugiej bramki co dało by nam spokój w grze. Dogodnej sytuacji nie wykorzystał Daniel Maliszewski, który był sam na sam z bramkarzem po podaniu Szymka Walaszczyka, ale w tej sytuacji golkiper Victorii spisał się rewelacyjnie. 

Nie wykorzystane sytuacje lubią się mścić i tak pod koniec pierwszej połowy Vitoria wyrównała. Błąd naszej obrony wykorzystał jeden z napastników strzelając bardzo mocno pod poprzeczkę bramki. Kacper Oszako w tej sytuacji nie miał nic do powiedzenia. Warto dodać ze to gospodarze byli stroną przeważającą w tym okresie.

Trójkolorowi próbowali wjechać z piłką do brami. Kilka ciekawych akcji w drugiej połowie przeprowadził Mateusz Opar do spółki z napastnikami, ale zabrakło dokładnego strzału w światło bramki. Najbliżej był Szymon Walaszczyk który trafił w słupek. Gospodarze zagrali bardzo mądrze w obronie trzymając tak zwaną linię i kilkakrotnie łapali naszych napastników na spalone. Victoria zaatakowała odważniej pod koniec meczu. Około 85 minuty zrobiło się 2-1. Napastnik gospodarzy zauważył wysuniętego na 7 metr Kacpra Oszako i pięknym lobem z 20 metrów pokonał naszego bramkarza. Chwilę później było już 3-1 po błędzie obrony i bramkarza.

Tym razem nie ugraliśmy nic. Po ostatnim zwycięstwie z Mazurem Pisz liczyliśmy na coś więcej. Już za tydzień zagramy w siebie z Wilkowem. Tam będziemy szukali punktów. Przed seniorami jeszcze dwie kolejki w rundzie jesiennej, oprócz wspomnianego Wilczka Wilkowo zagramy z Łyną w Sępopolu. WMZPN zaplanował również jedną kolejkę z rundy wiosennej. Vęgoria miała by zagrać 18 listopada w Szczytnie z MKSem. 

 

 

// haszqov